Jak wspominasz swoją przygodę z X-Factorem? Co dało Ci to doświadczenie?

Doświadczenie z programem wspominam bardzo dobrze, choć nie zabawiłam tam na tyle długo, żeby miał on duży wpływ na mój muzyczny rozwój. Mimo to była to dobra lekcja pokory, walki ze stresem i nauka showbiznesu w pigułce.

Trzeba być dojrzałym artystą, aby pokusić się na nagranie własnoręcznie napisanych utworów. Jak długo nagrywałaś swój debiutancki album? Czy teksty są odzwierciedleniem Twoich osobistych przeżyć? Kim się inspirowałaś?

Tworzenie pierwszego albumu zaczęłam mając lat 20, więc dojrzałym artystą bym się raczej nie nazwała. Bardziej poszukującym, chcącym przemówić własnym głosem i opowiedzieć o tym, co się czuje na tyle, na ile to możliwe w tak młodym wieku. Piosenki zaczęły powstawać krótko po tym jak rozpoczęłam studia na Akademii Muzycznej w Gdańsku i naturalnie inspirowane były muzyką, jakiej wtedy słuchałam, będąc jednocześnie odzwierciedleniem nastroju, jaki towarzyszył mi przy powstawaniu każdej z nich. To jest album intuicyjny, naturalny, bezinteresowny, szczery, a przy tym bardzo uniwersalny i w mojej ocenie ponadczasowy. Jestem dumna, że moja autorska muzyka powstawała w gronie wybitnych muzyków i w miejscu tak legendarnym jak Ocean Way Studio w Nashville.

Ten temat jest już zamknięty, teraz jestem w trakcie nagrywania mojego pierwszego albumu na rynek Polski, można więc powiedzieć, że to mój drugi debiut ;)

Jak twój album przyjęła publiczność w Japonii?

W krajach azjatyckich album przyjęto bardzo pozytywnie, przez długi czas był nawet wysoko notowany w rankingach sprzedaży. Wielką radość sprawiały mi wiadomości od ludzi, którzy kupili album, czytanie tamtejszych recenzji i udzielanie wywiadów do azjatyckich magazynów. Ciężko było uwierzyć, że ktoś po drugiej strony kuli ziemskiej słucha tego, co stworzyłam. Oprócz Japonii album ukazał się również w Hong Kongu, Singapurze i Niemczech. Wciąż jednak bardzo żałuję, że album nie jest dostępny w Polsce w formie fizycznej.

Jakie są Twoje Plany na przyszłość? Zbierasz już materiał na następną płytę? Czy można Cię zobaczyć i posłuchać na koncertach w Polsce?

Teraz jestem w trakcie nagrywania nowego albumu, nad którym od prawie dwóch lat pracuję z Michałem Lange i Karolem Łakomcem, który zajmuje się także tworzeniem naszych teledysków i zdjęć.

Zdecydowanie skierowaliśmy się w stronę indie popu, folku, rocka i country. Czuć inspirację Nashville, Joni Mitchell, Tarantino czy nawet „Twin Peaks” Lyncha. Mieszamy klasyczne gitarowe brzmienia z nietypowymi harmoniami wokalnymi, niespokojne tło z melodyjnymi liniami wokalu. Teksty na płytę pisałam zarówno w języku angielskim, jak i – po raz pierwszy – w języku polskim, co było dla mnie niemałym wyzwaniem, ale sprawiło ogromną satysfakcję.

Pierwszy singiel „Tonę” promujący album ma swoją premierę 3 sierpnia i bardzo zachęcam do przesłuchania piosenki razem z teledyskiem, który wspólnie z Karolem Łakomcem stworzyliśmy w Los Angeles, a z efektu którego jestem bardzo dumna.

Koncert premierowy odbędzie się być może jeszcze w tym miesiącu w Warszawie, na koncerty w innych miastach zapraszam jesienią.