Kolejna edycja Off-Festival Katowice już za nami. Który dzień festiwalu zapadł Ci najbardziej w pamięć i dlaczego?

Zwykle jest tak, że najbardziej zapadają mi w pamięć dzień pierwszy i ostatni. Pierwszy dlatego, że wszystko się zaczyna, systemy obsługujące uczestników muszą dobrze zadziałać, sceny muszą wystartować o odpowiedniej porze, strefa gastronomiczna musi zadziałać tak, żeby nikt nie miał problemu z kupieniem tego, co preferuje itd., itd.. Wiele mniejszych i większych 
elementów całości.Nie wszystko może działać tak, jak chcemy, więc mamy w związku z tym często duży stres, co 
długo potem się pamięta... Ostatni dzień dlatego, że wtedy
następuje lekkie rozprężenie i za-
czynamy czuć przyjemność i wi-
dzieć efekt wielomiesięcznego wysiłku, oczywiście pod warunkiem, że wcześniej wszystko toczyło 
się bez większych problemów.

Ile trwała organizacja Off-a i jak wyglądał cały proces tworzenia festiwalu?

Od kilku lat, kiedy kolejne edycje organizacyjnie nachodzą na siebie, w momencie kiedy zamykam booking artystów na dany rok już rozmawiam o edycji przyszłorocznej. W związku z tym, że odpowiadam za festiwal artystycznie w zasadzie non stop pracuję sprawdzając, co dzieje się w świecie muzyki każdego dnia. Stała ekipa tworząca Off-a to kilka osób, które pracują przez okrągły rok bardzo intensywnie. Z każdym następnym miesiącem dołączają kolejni, aż w trakcie 
festiwalu jest nas ok. 200.

Czy udział sponsorów w całym przedsięwzięciu pomógł w jakiś sposób w organizacji festiwalu i wpłynął na jego przebieg?

Nie byłoby tego festiwalu bez pomocy sponsorów.

Kto poszukiwał sponsorów dla Off-a? Czy trudno było ich znaleźć?

To moja działka. Miałem szczęście bo pomysł na Off okazał się interesujący dla sponsorów.

Czy polska kultura istniałaby, gdyby nie było sponsorów?

Wszystko zależy od pomysłu. Pomysłu na sam projekt i pomysłu na jego finansowanie. Największe pieniądze świata nie załatwią niczego, jeżeli pomysłu brak. Off, pomimo dobrego konceptu, nie mógłby istnieć bez sponsorów.

Jak oceniasz rolę sponsorów i mecenasów w polskiej rzeczywistości?

Pomimo tego, że jesteśmy bardzo dynamicznie rozwijającym się rynkiem, to myślę, że wciąż 
w tej kwestii wszyscy się uczymy.

Gdybyś mógł udzielić rady firmom, które noszą się z zamiarem wsparcia wydarzeń kulturalnych, jaka byłaby to rada?

Szukajcie pomysłów zgodnych 
z Waszymi potrzebami.