Sponsor, a mecenas - czy te słowa są tożsame? A jeśli nie to, na czym polega różnica?

Subtelna, ale jest... Umowa sponsorska oparta jest na zrównoważonej wymianie usług, które obie strony starannie wyceniają. Ze strony sponsora najczęściej (choć nie zawsze), są to pieniądze, ze strony instytucji kultury — obecność firmy poprzez logo, ale też poprzez możliwość udziału jej pracowników czy klientów w wydarzeniach organizowanych przez instytucję. Mecenas najczęściej inwestuje większe fundusze. Większy i nieco bardziej bezwarunkowy jest również jego wkład w realizację przedsięwzięcia czy działalność instytucji. Ale też jego działanie obliczone jest na bardziej długofalowe. Generalnie — i o tym warto pamiętać — obie te formy mogą być satysfakcjonujące, o ile opierają się na realnej współpracy. Tak dla nas, jak i dla Deutsche Banku, lecz także dla środowiska artystycznego oraz naszej publiczności interesująca jest formuła konkursu Spojrzenia — dla młodych, lecz już uznanych artystów, która w formie biennale ma miejsce w Zachęcie już od ponad 12 lat. Trochę inna jest sytuacja poza Polską, gdzie ze sformułowaniem sponsor czy mecenas wiążą się m.in. ulgi podatkowych.

Jakie są korzyści dla firm płynące z współpracy z instytucjami kultury?

Świadomość i możliwość współtworzenia kapitału społecznego. Realizacja ważnych przedsięwzięć kulturalnych. Pozycjonowanie swej marki/ logo. Kontakt z artystami i twórcami kultury — to nie tylko prestiż czy przyjemność, lecz możliwość zaobserwowania innych sposobów działania, innego typu myślenia, innych racji, innych strategii, które czasem przełożyć można też na działanie własnej firmy. Dotarcie do publiczności. Zapewnienie pracownikom uczestnictwa lub współuczestnictwa w budowaniu/ kreowaniu ważnych przedsięwzięć czy wartości.

Czy każda firma, jeśli tylko chce może zostać mecenasem kultury? Może jest to zarezerwowane dla wybranych branż np. motoryzacyjnej czy finansowej?

Sztuka się zdemokratyzowała. Kiedyś była tworzona przez niewielu dla niewielu. Teraz coraz częściej ma aspiracje, by docierać do większych społeczności. W ramach zarówno oficjalnej polityki kulturalnej oraz strategii artystycznych myśli się o jak największym dostępie do sztuki i kultury. Nie ma, więc już „wybranych” branż, które mogłyby być sponsorem czy mecenasem. Oczywiście, niektóre mają po prostu większa tradycje, inne dopiero muszą się przekonać (czy też zostać przekonane). Najważniejsze to dostrzec ten realny potencjał współpracy, jaki płynie z bycia sponsorem bądź mecenasem. Nie w kategoriach zakupu „nośnika reklamowego” — bo sztuka nie jest towarem— a raczej właśnie spotkania i współpracy. Zachęta współpracuje tak długofalowo m.in. z Fundacją Sztuki Polskiej ING towarzysząc jej w budowie kolekcji sztuki polskiej i pozyskując dzięki tej współpracy także dzieła do swoich zbiorów.