Jest Pani częstym gościem zagranicznych festiwali filmowych, jakie różnice, jeśli chodzi o relacje sponsorskie można zauważyć tam w porównaniu z polskimi festiwalami?

Wydaje mi się, że jeśli chodzi o duże zagraniczne festiwale filmowe, to w Polsce właśnie wzorujemy się na tych rozwiązaniach, również w kwestiach związanych z relacjami ze sponsorami i zbyt wiele nowego nie można wymyślić. Natomiast jest kilka różnic, które warto podkreślić. Po pierwsze i chyba najważniejsze, duże renomowane festiwale z wyrobioną marką mają mecenasów czy sponsorów, z którymi podpisują umowy na dłużej niż jeden rok. W przypadku np. festiwalu w Cannes od lat są to dokładnie te same firmy. Daje to szansę na poważne myślenie o rozwoju programu artystycznego, ale również zobowiązuje organizatorów, aby program każdej edycji był utrzymany na odpowiednim poziomie. To również ważne dla firmy, która finansuje dane wydarzenie, ponieważ mecenas ma pewność, że logo jego firmy będzie na stałe związane z marką festiwalu, która jest ceniona.

A jak kwestia długości kontraktów sponsorskich wygląda w Polsce?

W Polsce niestety, nawet imprezy z dobrą marką mają problem w pozyskaniu sponsora, który zgodzi się finansować wydarzenie dłużej niż przez jedną edycję. Z reguły są to roczne kontrakty przedłużane o kolejne 12 miesięcy. Rodzi więc się niepokój, bo kończąc jeden festiwal, zwykle już zaczynamy pracę nad kolejną edycją i nie będąc pewni finansowania, pracujemy po prostu na kredyt.

Co jeszcze różni Polskę pod względem finansowania przez biznes wydarzeń kulturalnych?

Jeszcze jedna różnica, która jest bardzo widoczna. W Polsce sponsorzy, którzy otrzymują od nas pełen pakiet w ramach sponsoringu domagają się, żeby te świadczenia były rozdrobione i było to np. postawienia balonu promującego markę, banneru, reklamy. To powoduje, że obiekty festiwalowe są przepełnione reklamami, co nie działa na korzyść reklamodawcy. Tego nie praktykuje się na świecie. Oczywiście, jeśli wydarzenie kulturalne ma dużego sponsora, to jego logo jest wyeksponowane we wszystkich materiałach promujących wydarzenie. Z drugiej strony, muszę też powiedzieć, że przez ostatnie 10 lat, od kiedy organizuję Festiwal Filmu i Sztuki Dwa Brzegi w Kazimierzu Dolnym to podejście biznesu do wydarzeń kulturalnych zmieniło się na korzyść. Firmy coraz częściej rozumieją, że uczestniczenie w dużym festiwalu dla każdego poważnego podmiotu gospodarczego jest ważne.

Jak przekonuje Pani sponsorów, aby zaangażowali się w finansowanie Festiwalu Filmu i Sztuki Dwa Brzegi?

Pierwszą rzeczą jest zawsze twarda dokumentacja związana z tym, jaki będzie przebieg festiwalu, liczba jego uczestników i przełożenie medialne. Podstawą jest również przedstawienie oferty sponsorskiej, która zawiera wyliczenie, jaki wpływ na promocję marki sponsora będzie miała liczba świadczeń, które jesteśmy w stanie zapewnić, jako organizatorzy. Gdybym pojawiała się na takim spotkaniu z fantastyczną wizją, ale bez konkretów prawdopodobnie nie pozyskałabym żadnego finansowania. Równolegle z ofertą trzeba przedstawić program artystyczny, który pokaże, że nie jesteśmy nastawieni tylko na rozrywkę, ale również na edukacje.

Jakie korzyści dla firmy płyną z uczestnictwie w wydarzeniu takim jak Festiwal Filmu i Sztuki Dwa Brzegi?

Zawsze spotykając się z potencjalnymi sponsorami podkreślam, że nie chodzi tylko o to, żeby przyznano nam dofinansowanie. Zawsze również zapraszamy pracowników tej firmy, chcemy dla nich zorganizować wydarzenie w ramach naszego festiwalu, które będzie adresowane specjalnie do nich. Dzięki temu obecność firmy na wydarzenie kulturalnym czy festiwalu będzie zakorzenione w świadomości jej pracowników. Chcemy, żeby rozumieli, że firma wspierając wydarzenie kulturalne pomaga im pogłębić swoją tożsamość, światopogląd czy wiedzę poprzez właśnie możliwość uczestniczenia w tym wydarzeniu.

Jakiego typu wydarzenia organizuje Pani dla pracowników firm wspierających Festiwal?

To wybrane przeze mnie projekcje, o których wiem, że mogą być istotne np. dla pracowników korporacji. Obejrzenie dobrego filmu, poruszającego ważną tematykę społeczną, daje możliwość poszerzenia światopoglądu i świadomości jak można dbać o swoją wartość w korporacji. To także wydarzenia muzyczne, bo nic tak jak muzyka nie otwiera naszego umysłu na sztukę i na świadomość tego jak kultura może zmieniać nasze podejście do życia i pracy. Organizuje również spotkania z artystami, bo taka bezpośrednia rozmowa z twórcą jest czymś zupełnie innym niż obcowanie wyłącznie z jego dziełem.