Astronomiczne kwoty to suma kosztów, jakie ponosimy w bezpośredniej walce z czterema głównymi chorobami niezakaźnymi, związanymi z bezruchem: chorobami wieńcowymi serca, cukrzycą typu II, nowotworem jelita grubego oraz nowotworem piersi, jak również z wahaniami nastrojów i zaburzeniami lękowymi, także spowodowanymi niedostateczną aktywnością fizyczną. Polska służba zdrowia wydaje rocznie na te cele ok. 219 mln euro.

Dużo wyższe są jednak koszty pośrednie, jakie ponosi Polska w wyniku przedwczesnej śmierci bądź utraty zdrowia przez Polaków. Co roku nasza gospodarka traci na tym ok. 1,3 mld euro. Brak aktywności ruchowej silnie wpływa także na pogorszenie zdrowia psychicznego. Analiza wskazuje, że gdyby choć 20 proc. nieaktywnych Polaków zaczęło ćwiczyć na odpowiednim poziomie, to udałoby się zapobiec 5 700 zgonom rocznie. Przełożyłoby się to na oszczędności rzędu 435 mln euro.

„W ciągu kilku ostatnich dekad brak aktywności fizycznej stał się jednym z największych niebezpieczeństw zagrażających jakości życia mieszkańców Europy i rosnącym wyzwaniem dla europejskich społeczeństw. Jesteśmy przekonani, że nadszedł czas, by zacząć aktywnie działać w oparciu o wiedzę, jaką mamy na temat braku aktywności fizycznej, który stał się pilnym zagadnieniem społecznym w Europie. Już najwyższy czas, by rozbroić bombę braku aktywności fizycznej i na nowo rozruszać Europę” – ocenia Mogens Kirkeby, prezes Międzynarodowego Stowarzyszenia  Sportu i Kultury ISCA.

„Więcej ruchu – to najlepsza recepta na zdrowie i dobre samopoczucie. Dlatego jako Coca-Cola wspieramy codzienną aktywność fizyczną w 30 krajach Europy za pośrednictwem ponad 90 programów, angażując 3,5 mln osób rocznie. W Polsce jesteśmy partnerem programu Lider Animator – Obudź Swoje Ciało, który w ciągu 3. edycji zaktywizował ponad 180 tys. osób. Organizujemy również piłkarski turniej Coca-Cola Cup, w którym wzięło udział ponad 680 tys. młodzieży” – mówi Anna Jakubowski, Dyrektor Operacyjna Coca-Cola na Europę i kraje bałtyckie. „Z naszego doświadczenia wynika, że w zakresie promocji sportu i zdrowia, partnerstwo publiczno-prywatne przynosi doskonałe efekty. Dzięki długofalowej współpracy międzysektorowej możemy nie tylko zachęcić młodzież do aktywnego stylu życia, ale również inspirować do rozwijania pasji i stawiania sobie ambitnych celów. Sport w takim rozumieniu jest wartością całego społeczeństwa” – twierdzi Anna Jakubowski.


ROBERT LEWANDOWSKI


Jak ważne w początkowych etapach przygody ze sportem jest dla dzieci wsparcie sponsorów i branie udziałów w komercyjnych zawodach sportowych?

Sponsorzy pełnią ogromną rolę w rozwoju sportowym dzieci i młodzieży. Będąc ambasadorem Coca-Cola Cup już od pięciu lat obserwuję, jak ważny dla młodych zawodników jest udział w takim profesjonalnym turnieju. To ogromna inspiracja do prowadzenia aktywnego życia, do rozwijania sportowych pasji. Zresztą wielu zawodników, z którymi spotkałem się na ligowych boiskach czy w Reprezentacji Polski, podobnie jak ja miało za sobą udział w Coca-Cola Cup.

Czy Pan od początku był pewien, że zostanie piłkarzem, czy też było coś lub ktoś, kto w odpowiednim momencie utwierdził Pana w przekonaniu, że warto postawić na futbol?

Dla mnie takim momentem, w którym zdecydowałem o postawieniu wszystkiego na futbol, był transfer do Lecha Poznań. Znalazłem się w czołowym polskim klubie i to była dla mnie duża szansa, żeby zaistnieć w profesjonalnym futbolu. Musiałem jednak poświecić się temu na sto procent.

Jako dziecko dwukrotnie brał Pan udział w turniejach piłkarskich organizowanych przez Coca-Colę. Jak Pan wspomina te turnieje? Czy już na tym etapie wyróżniał się Pan na tle innych dzieci?

Niestety, nie udało mi się wygrać Coca-Cola Cup, ale sam udział w tym turnieju był dla mnie wyjątkowym przeżyciem. A czy się wyróżniałem? Było wielu rówieśników, którzy prezentowali się nie gorzej ode mnie, jednak na sukces w sporcie składa się tak wiele czynników, że tylko nielicznym się udaje. Wciąż jednak pamiętam moich kolegów, z którymi graliśmy w piłkę w dzieciństwie, a z wieloma mam kontakt do dziś. Piłka łączy.

Czy sukcesy polskich sportowców na arenie międzynarodowej wpływają na lepsze postrzeganie Polski jako kraju? Jeśli tak, to czy może Pan podać przykłady gdy był Pan dumny z polskiego sportowca, wspomnianego przez Pana zagranicznego rozmówcę?

Oczywiście. Za każdym razem, kiedy Polacy osiągają  sukces w jakiejkolwiek dziedzinie, nie tylko sportowej, jako Polak jestem bardzo dumny. Dla mnie szczególne było nasze historyczne zwycięstwo z reprezentacją Niemiec. Wchodząc pierwszy raz po tym meczu do szatni Bayernu Monachium czułem się wyjątkowo. Miło było odbierać gratulacje od klubowych kolegów, w tym również Niemców. Tym bardziej, że to aktualni mistrzowie świata.

Czy często jest Pan pytany o Polskę i Polaków, czy spotyka się Pan z negatywnymi bądź pozytywnymi stereotypami dotyczącymi naszego kraju i jeśli tak, to czego one najczęściej dotyczą?

Tak, ludzie często pytają mnie o Polskę i bardzo się cieszę, że jestem utożsamiany z naszym krajem. Na szczęście nie mam do czynienia z negatywnymi stereotypami, ze stawianiem Polaków w złym świetle. Jestem przekonany, że mamy wiele powodów do dumy i zawsze, kiedy jestem pytany o Polskę, podkreślam to z pełnym przekonaniem.


ROBERT KORZENIOWSKI


Jaką rolę w wychowaniu dzieci i społeczeństwa pełni sport i aktywność fizyczna? Czy każde dziecko ma szansę sprawdzić się w sporcie i rywalizacji?

Absolutnie! Każdy może, a nawet powinien sprawdzić się w sportowej rywalizacji. Ruch pozytywnie wpływa na nasze kondycję fizyczną i psychiczną, a przy tym fantastycznie buduje więzi przyjacielskie czy rodzinne. Dlatego nie tylko namawiajmy dzieci do sportu, ale uprawiajmy go razem z nimi. Kluczowe jest wsparcie rodziców. Dzieci mają swoje pasje, marzenia, ale potrzebują wsparcia i odpowiedniego pokierowania. Podczas finału Coca-Cola Cup, którego miałem przyjemność być ambasadorem, młodzi zawodnicy spotkali Roberta Lewandowskiego. To było dla nich spełnieniem marzeń, ale też ogromną inspiracją. Oni chcą być jak Robert! Ale nie można im powiedzieć: „Robert Lewandowski to jest inna planeta”. Dzieci mają prawo marzyć, a te marzenia będą je uskrzydlać, również w innych dziedzinach życia.

Jaką rolę w kształtowaniu młodych sportowców pełnią imprezy komercyjne, jak np. Coca-Cola Cup?

Ta rola jest nie do przecenienia. Takie firmy, jak Coca-Cola, pomagają zainspirować młodych ludzi do sportu. Jestem pod ogromnym wrażeniem podejścia tych młodych sportowców do takich wydarzeń, jak turniej Coca-Cola Cup, ich ogromnej koncentracji, skupienia, konsekwencji, motywacji do tego, żeby grać i zwyciężać. Ale przy tym wciąż jest to zabawa dająca mnóstwo radości.

Jest Pan czterokrotnym mistrzem olimpijskim, jednym z najbardziej utytułowanych sportowców w historii polskiego sportu. Czy nadal czuje się Pan reprezentantem Polski na świecie? Z czym wiąże się ta rola „sportowego ambasadora Polski”?

Nie przestaje pełnić swojej społecznej funkcji. Kiedy moi koledzy lekkoatleci pojechali do Pekinu walczyć o medale, ja wystąpiłem tam w roli ambasadora IAAF. Takich sportowych, nigdy nie przechodzących na emeryturę aktywistów jest więcej, że wymienię tu tylko Jurka Dudka, Czesława Langa, Adama Małysza, czy – a nawet  przede wszystkim – Irenę Szewińską. To równie miła, co odpowiedzialna rola, bo nie walczymy tu tylko o swój wynik.